Notariusz nie zawsze równy sędziemu

Notariusz nie może posiadać udziałów w spółce ale sędzia może

Sąd Najwyższy po kilkunastu latach dyskusji i sporów prawnych przesądził, że notariusze nie mają prawa włączać się w działalność spółek kapitałowych. Ograniczoną liczbę akcji mogą posiadać jednak sędziowie i prokuratorzy. Nic nie stoi również na przeszkodzie, by mieli je politycy. Notariusze jednak nie mogą. Z jakiej przyczyny?

„Zakazy ustanowione w art. 19 prawa o notariacie mają przecież, m.in., zapobiegać uwikłaniom notariusza w sytuacje, które mogą stwarzać pokusę nadużywania funkcji, a jednocześnie chronić zaufanie publiczne, jakie ustawodawca łączy z wykonywaniem funkcji notariusza. Nie można natomiast mieć wątpliwości, że fakt zainteresowania materialnego wynikami gospodarczymi spółkistanowić może niewątpliwie silną pokusę podjęcia działań co najmniej stronniczych” – mówi uzasadnienie sędziów.

tłumaczenia

Sąd Najwyższy podkreślił, że niedopuszczalne jest posiadanie jakichkolwiek udziałów i akcji z powodu zaufania, które obywatele powinni mieć do notariuszy.

Z drugiej strony na początku roku w jednym z projektów ustawy o Sądzie Najwyższym znalazł się zapis zabraniający sędziom pobierania dywidend od posiadanych akcji. Bo sędziowie – zgodnie z art. 86 par. 3 pkt 4 ustawy o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 23 ze zm.) – mogą posiadać udziały lub akcje, o ile ich walory nie przekraczają 10 proc. kapitału zakładowego lub ogółu akcji.

Sędziowie natychmiast zaprotestowali, a pomysł skrytykował m.in. Sąd Najwyższy. Przekonywano, że przyjęcie założenia, że sędzia z powodu posiadania kilku akcji mógłby działać nieetycznie, jest obrazą dla środowiska sędziowskiego. Ustawodawca szybko z pomysłu się wycofał. Podwójne standardy widać gołym okiem. Nic dziwnego, że reforma sądów przechodzi z tak dużą krytyką u sędziów.

Dlaczego posiadanie przez sędziów walorów w spółkach kapitałowych nie jest zagrożeniem dla ich obiektywizmu, a przez notariuszy już tak? To trudne pytanie, może kolejne lata przyniosą na nie odpowiedź 🙂

Więcej informacji na ten temat na stronie:  https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1123290,notariusze-z-zakazem-posiadania-udzialow-i-akcji.html

A może by tak  wprowadzić wprowadzić sprawdzone wzorce wyboru sądów rodem ze Stanów Zjednoczonych. Tam większość sędziów jest wybierana w powszechnych wyborach tak jak politycy.

Zapraszamy do naszej kancelarii notarialnej w Warszawie:Notariusz w Warszawie

Reklamy

Notariusz i tłumacz przysięgły

Od 5 lat prowadzę kancelarię notarialną w Warszawie. Od samego początku starałem się o zgodę pełnienia funkcji tłumacza przysięgłego w zakresie potrzebnym przy poświadczaniu aktów notarialnych. Po co notariuszowi uprawnienia tłumacza? Z art. 2 § 3 prawa o notariacie wynika, że notariusz może dokonywać czynności w języku obcym, jeśli zna go w stopniu określonym dla tłumaczy przysięgłych. Notariusz, chcąc dokonywać obcojęzycznych czynności, musi zatem zdać egzamin na tłumacza przysięgłego. Gdy otwierałem swoją kancelarję notarialną uważałem, że możliwe, a nawet pożądane jest łączenie tych dwóch umiejętności w interesie klienta. W toku batalii sądowych udało mi się to wykazać w dalszym postępowaniu przed organami samorządu zawodowego notariuszy. Szeroko pisała o tym rzeczpospolita w artykułach o łączeniu zawodu notariusza i tłumacza przysięgłego oraz o problemach przy sporządzeniu zagranicznych dokumentów dla cudzoziemców. Dobrze, że w końcu ten problem został rozwiązany i więcej notariuszy, którzy chcą mieć uprawnienia tłumacza, mogą je otrzymać.

Czasami taka czynność notarialna może służyć próbie zalegalizowania dokumentu obarczonego jakąś wadą lub nawet sfałszowanego. Obecność tłumacza przysięgłego może pomóc uniknąć sytuacji, w których notariusz nie zna języka dokumentu, który poświadcza. Nie musimy jednak sprowadzać tłumacza języka ojczystego klienta. Może to być tłumacz dowolnego języka, jakim klient się posługuje. Trudno się zatem dziwić notariuszom, że dbają o staranność dokonywanych przez siebie czynności notarialnych i coraz częsciej będą uzyskiwali uprawnienia tłumaczy przysięgłych, zwłaszcza, że Lex est, quod notamus.

Ponieważ jestem też nauczycielem i prowadzę szkołę języka angielskiego dla prawników Legal English Centre zaraszam do obejrzenia krótkiego filmu, który przygotowałem na temat zawodu notariusza dla moich studentów:

Witam na blogu!

Nazywam się Szymon Krzyszczuk, jestem notariuszem i tłumaczem przysięgłym oraz założyłem i prowadzę szkołę języka angielskiego dla prawników Legal English Center w Warszawie. Jako notariusz  posiadam uprawnienia tłumacza przysięgłego języka angielskiego. Zdałem egzamin przed Państwową Komisją Egzaminacyjną przy Ministrze Sprawiedliwości i jestem uprawniony w trybie art. 2 § 3 ustawy Prawo o notariacie, do dokonywania wszystkich czynności notarialnych równolegle w języku polskim i angielskim.

Szymon Krzyszczuk
Notariusz Szymon Krzyszczuk

Jestem również w stanie precyzyjnie w języku angielskim, udzielić stronom porady związanej z dokonywaną czynnością notarialną. Nasza kancelaria jest łatwo dostępna i mieści się w samym Centrum, Warszawa Śródmieście. Tani, dobry i kompetenty notariusz to prawdziwy skarb przy załatwianiu złozonych ale też i prostych czynności notarialnych.

Na blogu będę pisał o tym o co najczęściej pytają moi klienci, mam nadzieje, że moje rady i informacje będą pomocne!

Iuris praecepta sunt haec: honeste vivere, alterum non laedere, suum cuique tribuere.

Nakazy prawa są następujące: żyć uczciwie, drugiemu nie szkodzić, każdemu oddać co mu się należy.